niedziela, 21 września 2014

BingoSpa - Maska do włosów z glinką Ghassoul - recenzja zebra testuje

Jestem pod wrażeniem tej maski do włosów. Nie dość, że za takie pieniądze można ją zakupić – to mamy jej 500ml – co dla mojej długości włosów jest po prostu świetne.

BingoSpa - Maska do włosów z glinką Ghassoul



Maska ładnie pachnie – nie jest ciężka dla nosków :]
Idealna konsystencja – nie spływa ale pozwala na swobodne roztarcie jej na włosach. 

Idealnie oczyszcza skórę głowy i włosy
Włosy są pełne blasku, i taka świeżość na głowie jest wyczuwalna.
Używam tej maseczki już troszkę czasu – nie zauważyłam efektów po pierwszym jej zastosowaniu, jak nas zapewnia producent. Ale odczułam je już po 3 zastosowaniach na moich włosach.

Sprężystość jaką dostały włosy jest fenomenalna – zakochałam się w tej masce bez dwóch zdań.
I choć mam jej jeszcze troszkę już myślę nam ponownym zakupem. Ponieważ cenię sobie to co dobre dla moich włosów.
 
 

czwartek, 19 czerwca 2014

Koncentrat cynamonowo - kofeinowy do body wrappingu - opinia nailsandmore2.blogspot.com


Już prawie lato, więc czas na coś poprawiającego formę przed sezonem bikini.
W cuda nie wierzę, ale lubię nowości i ciekawe metody.


Jak wiadomo-cellulit ma prawie każda kobieta. Nie jest on spowodowany samym tłuszczem, a estrogenami-naszymi kobiecymi hormonami. Dlatego też zazwyczaj nie dojrzymy pomarańczowej skórki u mężczyzn. W sklepach, Internecie, telewizji itd. możemy zobaczyć mnóstwo produktów na ten "defekt" (hmm... "defekt" wymyślony przez media, koncerny kosmetyczne, bo czym dawniej ktoś się tym przejmował?!).
 No tak czy inaczej ja sama dałam się skusić na jeden z produktów antycellulitowych "wyższej" rangi. Nie mam go na tyle aby był dobrze widoczny gołym okiem bez "ściśnięcia" skóry, aczkolwiek naczytałam się wiele dobrego o tym kosmetyku i postanowiłam przetestować go i ja. W sumie z samej ciekawości jak to wygląda, działa, bo body wrapping to zabieg powszechnie stosowany w likwidowaniu cellulitu w salonach kosmetycznych, polegający na posmarowaniu skóry odpowiednim kosmetykiem i owinięciu tej partii ciała folią.
BingoSpa oferuje kosmetyki, dzięki któremu, z pomocą folii spożywczej, w domu wykonamy profesjonalną likwidację pomarańczowej skórki, czyli m.in. koncentrat o którym już piszę więcej!


Co obiecuje producent?
 Nie doszukałam się na stronie Naturica konkretnej "obietnicy" jak zazwyczaj to robię. Jednak w opisie mamy tytuł : "Pogromca cellulitu-szybki i skuteczny-Koncentrat do zabiegów wyszczuplających", więc spodziewać mamy się redukcji cellulitu oraz wyszczuplenia.



Skład:


Opakowanie: +
Zakręcany, przeźroczysty słoiczek o pojemności 250g z czarną zakrętką. Wygodny, łatwo wydobyć odpowiednią ilość produktu, wytrzymały.Resztki produktu nie marnują się.



Na słoiczku znajdziemy wiele informacji, ostrzeżeń dotyczących stosowania kosmetyku.




Dostępność: -
Tutaj niestety minus. Poza Internetowymi sklepami nie widziałam go nigdzie, nawet w sieci nie dostaniemy go wszędzie. 

Cena: +/-
30 zł/250g
Nie jest to najniższa cena jak za kosmetyk-według mnie. Mimo wszystko-wystarcza na ok. 3 miesiące stosowania 2-3 razy w tygodniu. Biorąc pod uwagę, że balsam antycellulitowy średnio kosztuje ok. 15 zł za 150 ml i wystarcza na niecały miesiąc przy stosowaniu 2 razy dziennie (tak zazwyczaj zalecają producenci) to koncentrat wcale źle nie wypada, wręcz przeciwnie-lepiej od drogeryjnych balsamów.


Używanie: +
Koncentrat ma rudawy kolor i żelową, dosyć gęstą konsystencję, która nie sprawia żadnego problemu podczas nakładania czy wybierania ze słoiczka. Dość szybko się wchłania. Pachnie cynamonowo, czyli tak jak lubię.
Zabieg staram się przeprowadzać od kwietnia co 3-4 dni, zdarzyła mi się przerwa 10cio dniowa. Od miesiąca jestem jednak dość systematyczna, zdarzyło mi się nawet "foliować" co 2 dnia.
Wiele naczytałam się o "paleniu i pieczeniu". Ja jednak potrafiłam siedzieć po 2 godziny z koncentratem, pod kocem. Inaczej było gdy zaczęłam dawać więcej kosmetyku. Oj działo się! Ale wytrzymywałam ok. godziny, bo czym ściągałam folię z lekko zaczerwienionych ud.
Mój patent: Jeśli ściągnęłam folię i szłam zaraz pod prysznic nie byłam w stanie używać ciepłej wody, bo ta na udach parzyła. Dlatego też obecnie zazwyczaj robię zabieg ok. 17-18, a gdy "odfoliuję" nogi, odczekuję minimum godzinę i mogę brać długi, ciepły, bezbolesny prysznic.
Jedyny minus to fakt, że trzeba kontrolować czy mamy zapasy folii. :)

Działanie: +
Zaraz po zabiegu skóra jest lekko zaczerwieniona. U mnie mija to po 30-60 minutach, w zależności ile produktu użyłam do zabiegu. Następnie skóra jest wyraźnie "dokrwiona", odżywiona, napięta i wygładzona. Efekt jak po lekkim peelingu.
Co do samej redukcji cellulitu po 2 miesiącach-nie zauważyłam wielkich zmian, może dlatego, że nie jest on u mnie bardzo zaawansowany. Jednak nie dbałam zbyt o odpowiednią ilość wody w diecie, czy ograniczenie cukrów.
Jednak dzięki zabiegom spadło ok. 0,5-1 cm w udzie w ciągu dwóch miesięcy. Skóra jest bardziej napięta, odżywiona. Często miałam efekt tzw. marmurkowe skóry, szczególnie gdy było mi zimno. Dzięki zabiegom pozbyłam się go prawie całkowicie.


Podsumowanie: +
Dobry produkt dla leniwych. Myślę, że jest nielicznym preparatem antycellulitowym, który coś robi (balsamy, kremy według mnie jedynie nawilżają). Wielki plus za minimalny nakład pracy przy stosowaniu. A w zimnie-idealny rozgrzewacz.:) Według mnie, dodając go do masażów, peelingów, sportu i lekkich modyfikacji diety może okazać się idealnym wspomagaczem w redukcji pomarańczowej skórki i nadmiaru wody. Na pewno nie jest to mój ostatni słoiczek, chociaż zapewne drugi kupię jesienią, bo raczej latem, pod kocem nie wytrzymam za wiele. :)


Recenzja http://nailsandmore2.blogspot.com/2014/06/bingospa-koncentrat-cynamonowo-kofeinowy.html

wtorek, 22 kwietnia 2014

Blotna Maska do oczyszczania twarzy - z czarnym blotem z Morza Martwego, białą glinką i cynkiem BingoSpa - opinia MagicWordCherry

Blotna Maska do oczyszczania twarzy - z czarnym błotem z Morza Martwego, białą glinką i cynkiem. Tylko, gdzie ta mięta ?:P

Błotna Maska do oczyszczania twarzy - z czarnym błotem z Morza Martwego, białą glinką i cynkiem Bingo Spa


Wygrywając po raz kolejny bon u http://rozdawajka.blogspot.com/skusiłam się na zamówienie maski błotnej do twarzy od BingoSpa z bardzo prostych powodów; są one tanie, a dodatkowo bardzo pojemne, a i przy tej masce pojawiła się wzmianka o mięcie, którą bardzo lubię to pomyślałam ,że chociaż w tym produkcie ją nie co wyczuje niestety tu padł zawód na zapach. 

Zapach jest typowo błotny i w żadnym wypadku nie kuszący-na całe szczęście nie pozostaję on na twarzy ;) 



Teraz zapomnijmy o zapachowym zawodzie i przejdźmy do opakowania, które wprost uwielbiam! Tak-uwielbiam:Może to nie których dziwić bo są osoby, które nie cierpią takich okrągłych słoiczków, a ja wręcz je uwielbiam bo z nich bardzo dobrze wydobywa mi się dany kosmetyk, a dodatkowo widzę ile mi jeszcze go pozostało do końca.
Etykietki są ale jak już zapewne mogliście zauważyć marka BingoSpa jest bardzooo skromna jeśli chodzi o tekst na opakowaniu.




Maska błotna w żadnym wypadku kolorystycznie błota nie przypomina, a wręcz odwrotnie bo jest bardzo bielusieńka. Konsystencja zaś jest lekka jak pianka. 
150 gram to naprawdę dużo i powiem wam, że maseczkę używam dość często i ciężko jest mi ją zużyć-wydajność jest przeogromna. 


Maskę z początku stosowałam dwa razy w tygodniu niestety po pewnym incydencie moja buźka zrobiła się strasznie wrażliwa i niestety ta maseczka nie łagodziła tych zmian-na szczęście też nie pogarszała ale sprawiała, że te podrażnione miejsca szczypały związku z czym po pewnym czasie stosowałam ją raz w tygodniu lub raz na półtora tygodnia.




Efekty stosowania; Cera jest oczyszczona, pory zwężone, a wągry mniej widoczne  jednak na takie efekty WOW trzeba nie co czekać bo jak wiadomo po 1 zastosowaniu ich nie zauważymy ale po regularnym stosowaniu jak najbardziej ;) Buzia na pewno jest gładka i miękka ale z wyrażeniem ,że łagodzi podrażnienia się nie zgodzę-kitu mi tu nie wciśniecie hi hi


Czy polecam?
Pewnie za 150 gram przy świetnej wydajności i cenie 
12, 99 zł warto samemu ją wypróbować ;)


poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Bingo Spa – borowinowy żel pod prysznic - opinia Puderniczkama.blogspot.com


Żel mieści się w przezroczystej,smukłej  butelce z prosta nalepka oraz zamknięciem na zatrzask z dużym otworem dozującym który jest wskazany przy takiej konsystencji żelu.


Konsystencja myjadła jest żelowo- śluzowata,przypomina mi kisiel żurawinowy:-) W zapachu czuje także żurawinę oraz taką męską nutę,która jest nawet przyjemna i bardzo sexy;-)Kolor żelu to ciemna pomarańcza wpadająca trochę w czerwień.

Kojący Borowinowy żel pod prysznic 300 ml Bingo Spa

CO MYŚLĘ?
Żel borowinowy nie zachwycił mnie swoimi właściwościami choć borowina słynie z dobroczynnych składników ale raczej ich działanie jest mało wyczuwalne przy tak krótkim kontakcie ze skórą,może wskazane  by było jego dłuższe używanie z połączeniu z innymi borowinowymi kosmetykami.
Nie podoba mi się konsystencja tego żelu taka śluzowata,potrzebuje większej ilości wody aby się spienić bo tak ześlizguje się ze skóry.Zapach ładny,w pierwszej chwili po aplikacji męski ale nie uważam tego za minus choć ogólnie zapach nie utrzymuje się na skórze zbyt długo.Produkt dosyć wydajny.Nie wysusza skóry,nie powoduje uczucia ściągnięcia skóry ani jej nie podrażnia a nawet utrzymuje jej dobre nawilżenie za co duży plus;)
Nie podoba mi się trochę jego skład,choć krótki zawiera szkodliwe substancje myjące i konserwanty więc nie uważam tego żelu za naturalny produkt:(
Żel jak żel,nie zachwycił mnie ale za tak niską cenę zawsze można sobie na niego pozwolić i przetestować;)




SKŁAD:
Aqua(woda),sodium laureth 2 sulfate(substancja myjąca)
Lauramidopropyl Betaine(antystatyki-właściwości oczyszczajace),
sodium chloride(działa antystatycznie) Cocamide DEA(substancja myjaca),
Propylene Glycol (rozpuszczalnik-nawilżacz),bog moss extract(surowiec naturalny),
Parfum(zapach)
Citric Acid(kwas cytrynowy-konserwant)DMDM Hydrantoin(konserwant)
Methylchloroisothiazolinone 
(konserwant)methylisothiazolinone(konserwant),
CI20285(konserwant?)

Recenzję znajdziecie również na blogu 
http://puderniczkama.blogspot.com/2014/02/bingo-spa-zel-borowinowy.html

niedziela, 6 kwietnia 2014

Wygładzające skórę ekstra masło Migdałowe Bingo Spa 250 ml - opinia kolorowy świat marzeń


Wiosna zagościła już na dobre, pogoda dopisuje, odkrywamy coraz więcej ciała. Po zimie nie zawsze mamy czym się pochwalić, często bywa przesuszona i wymaga zwiększonej troski. Czasami też ciała trochę przyrośnie, często przez zwiększony apetyt, a czasem przez oczekiwanie na upragnione dziecko. Szukamy wtedy czegoś co pozwoli wspomóc elastyczność naszej skóry.
Czy to masło które ma intensywnie nawilżać i ujędrniać spełnia swoje zadanie? Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do dalszej części posta.
Głównym tematem będzie masło migdałowe do ciała Shea Body Butter Almonds, BingoSpa ze sklepu internetowego naturica.pl które otrzymałam w ramach konkursowej rozdawajki. Miałam możliwość wyboru, więc postanowiłam sprawić przyjemność córce oczekującej pierwszego dziecka, oraz broni się przed rozstępami. Przy okazji sprawdziłam w domu konsystencję, nie było trudno bo pudełko nie było zabezpieczone folą ochronną. Mimo to dotarło w nienaruszonym stanie. 


Jak widać, konsystencja masełka jest zwarta i treściwa, można powiedzieć kremowa. Masło nie jest ani za gęste, ani też rzadkie. Całkiem bezproblemowo rozsmarowuje się po skórze, choć w pierwszej chwili wchłanianie może wydawać się nieco toporne. 
Jednak pod wpływem temperatury ciała, po chwili wnika w skórę zostawiając na niej delikatny film który po chwili również znika. Jego przyjemny, słodkawy zapach jest delikatny, nie razi zmysłu węchu. Utrzymuje się około godziny, później przestaje być wyczuwalne.  

Wygładzające skórę ekstra masło Migdałowe Bingo Spa 250 ml



Shea Body Butter, zapakowane jest w przezroczyste, pudełeczko z tworzywa sztucznego, zakręcane czarną nakrętką, o pojemności 250ml. Opakowanie jest solidne i poręczne, bez trudu mieści się w dłoni. Może nie jest to zbyt higieniczne wyjście, ale nie wyobrażamy sobie przy tej konsystencji innego opakowania. Dodatkowy plus jest w tym, że można zużyć do ostatniego maźnięcia.


Prosta szata graficzna, typowa dla Bingo Spa przedstawia logo, oraz wszystkie niezbędne informacje dotyczące firmy oraz produktu, także kolorowe zdjęcie przedstawiające migdały. Dodatkowy plus, że napisy są nieścieralne. Nie zgubimy informacji w trakcie używania.

J


Według producenta masło do ciała Shea Body Butter Almonds BingoSpa  ma za zadanie intensywnie nawilżać i ujędrniać, oraz wyrównywać koloryt skóry. Efekt wygładzenia i miękkości skóry ma być zauważalny już po pierwszym zastosowaniu. Jego delikatna konsystencja  ma dostarczać naszej skórze mnóstwo odżywcych składników. Odżywiona i zregenerowana skóra staje się miękka, nawilżone i pełna promiennego blasku. 

Jego głównymi składnikami aktywnymi są biozgodne z naszą skórą masło shea i masło kakaowe. Oznacza to że są w pełni tolerowane przez skórę, i nie powodują alergii. Wszystkie składniki są błyskawicznie wchłaniane. 


Niezwykłe bogactwo odżywczych substancji, witamin i antyutleniaczy zawartych w mieszaninie masła Shea oraz masła kakaowego, sprawia, że skóra jest intensywnie odżywiona, nawilżona i zrelaksowana. Naturalne antyoksydanty chronią skórę przed działaniem wolnych rodników. 


Nasze odczucia i wnioski. 

Masło do ciała Shea Body Butter Almonds BingoSpa sprawdziło się jako bardzo przyjemny w użyciu kosmetyk do ciała. Nie sprawił żadnych problemów, czyli nie podrażnił ani nie uczulił wrażliwej skóry mojej córki. Nie było problemów ze smarowaniem, ani wchłanianiem. Sucha skóra mojej 25letniej córki, była dobrze nawilżona i odżywiona już po pierwszym użyciu. Niestety masło okazało się mało wydajne, córka je zużyła w ciągu dwóch tygodni, ale mimo to chce kolejne takie samo. Jednak nie dało się w tak krótkim czasie ocenić czy to masełko działa ujędrniająco. Wydaje mi się że przy tak młodej i gładkiej skórze jest to trudne do oceny. Co do ochrony przed rozstępami, nie pojawiły się do tej pory. 
Jego cena wynosi około 26zł w sklepie internetowym naturica.pl, mimo to, przy zużyciu w ciągu dwóch tygodni i składzie z parafiną, wcale tak tanio nie jest. Jeśli chodzi o mnie, skład z parafiną i parabenami mi nie pasuje. Ale jak u córki się sprawdziło i chce jeszcze, to proszę bardzo. Ciężarnym się nie odmawia, prawda? 
Masło wybierałam kilka tygodni temu, a dziś zaglądając do sklepu, widzę że nie ma tego samego opakowania. Jest podobne opakowanie, pewnie z bogatszym składem, ale pod inną, polską nazwą. Zobaczcie TU. Nasze opakowanie gdzieś zniknęło, pewnie zostało wykupione. W tym przypadku pokusimy się o dostępną wersję tego masełka. 


Opinia: http://kolorowyswiatmarzen.blogspot.com/2014/04/migdaowa-sodycz-w-maseku-do-ciaa.html

wtorek, 25 marca 2014

Sole do stóp Bingo Spa - recenzja one-more-dress

Witajcie kochani. Przychodzę do Was z recenzją kolejnych kosmetyków z BingoSpa. Tym razem będzie o solach do stóp, które pochodzą ze sklepu Naturica.pl. Pozwoliłam sobie zrecenzować dwie różne z nazwy sole w jednym poście, ponieważ po prostu nie widzę różnicy w ich działaniu. Czasami po ciężkim dniu lubię zafundować moim stopom relaksującą kąpiel (jeśli tak można nazwać moczenie stóp w misce;)), a ostatnio pomagały mi w tym, wyjątkowo nie sole z Biedronki, których najczęściej używam, ale sole z BingoSpa: z ekstraktem z kasztanowca i na opuchliznę, obrzęki.
Sól do stóp Bingo Spa


Sole umieszczone są w zakręcanych plastikowych słoiczkach o pojemności 550g. Sposób użycia jest banalny, do miski z wodą wsypujemy nakrętkę soli i moczymy stopy przez jakieś 15-20 minut.
Chyba w sumie nie musiałam tego tłumaczyć. ;) Ja najczęściej robię to oglądając wieczorem TV. Po całym dniu nogi czasami odmawiają posłuszeństwa, zdarza się, ze są napuchnięte i po prostu zmęczone. Zamiast od razu po kąpieli kłaść się spać polecam jeszcze dodatkowo moczenie stóp w misce z dodatkiem takich soli. 

Sole z BingoSpa świetnie zmiękczają twardą wodę, a co najważniejsze dają rzeczywiście ukojenie zmęczonym stopom. Różnią się one od typowych soli do kąpieli, które to zazwyczaj tylko pięknie pachną i zmiękczają wodę. Sole z Bingo nie mają jakichś wyjątkowych zapachów, ale za to ich działanie relaksujące jest naprawdę zauważalne. Zazwyczaj przy takim moczeniu stóp zajmuję się martwym naskórkiem. Ich regularne stosowanie pomogło mi doprowadzić troszkę zaniedbane przez zimę stopy do porządku i już najchętniej wskoczyłabym w letnie sandałki. Wydajność takich soli nie jest duża, wiadomo na kilka użyć, dlatego ja od razu zamówiłam sobie te dwa opakowania, bo wiedziałam, że po prostu na długo nie starczą. :)


Pojemność: 550g
Cena: 11,88zł
Dostępność: Naturica.pl
Autor Nika88
http://one-more-dress.blogspot.com/2014/03/bingospa-sole-do-stop-miesiac-z-naturica.html

środa, 19 lutego 2014

Żel niebieski na bóle stawów i mięśni z eukaliptusem i rozmarynem BingoSpa 250ml - opinia zebratestuje.blogspot.com

Znacie Żel niebieski na bóle stawów i mięśni z eukaliptusem i rozmarynem BingoSpa ? Tak ? To co powiecie na jego temat?
Nie ? – to na spokojnie poczytajcie sobie co Ja mam do powiedzenia :) Wybór tego żelu , to nie była byle jaką decyzja. Wręcz przeciwnie.
Żel niebieski na bóle stawów i mięśni z eukaliptusem i rozmarynem BingoSpa 250ml


Zebra tak bardzo pragnęła, aby coś pomogło ulżyć jej kopytom, tak bardzo chciała móc choć na chwile poczuć się w pełni zdrowo, że sobie nie żałowała nic a nic !
Moja opinia : Żel w przyjemnym opakowaniu o pięknym kolorze. Zapach bardzo intensywny – rześki. Po delikatnym wsmarowaniu w skórę, odczuwam powolne chłodzenie, a po około 7 minutach – moje stopy są zamrożone = REWELACJA . Oczywiście ból ustępuje ( w moim wypadku ) – tylko podczas, kiedy mam go na stopach, mimo to jest WART ZAKUPU.  Przecież człowiek może sobie sam czasami troszkę ulżyć prawda? : D

Zapach jak wspomniałam – dla mnie bardzo rześki, i nie ukrywam też, że od pierwszego dnia jakoś pokochałam ten niebieski żel – ponieważ ani moje stopy, ani mój nos nie miały nic przeciwko niemu : )
Konsystencja – jak na żel przystało. Bardzo fajnie rozsmarowuje się na skórze. Całkiem szybko się też wchłania – przynajmniej u mnie , nie było/ i nie ma problemu.   

Jest wydajny ! Nie trzeba go dużo, by móc posmarować bolące miejsce. A ulga jaką przynosi jest NIE DO OPISANIA!
Jak widać Bingo-Spa ma też dobre produkty : )

Wszystko wszystkim jednak - nie spodziewałam się, że taki niebieski żel – aż tak pozytywnie wpłynie na Zebre : )

Czas na ludzkie słowo – *czyli *.

Dlaczego wybrałam ten produkt ? – 
Ponieważ chciałam sprawdzić działanie tego produktu na sobie.
Czy było warto ? – Jednym tchnieniem stwierdzam, że TAK !
Czy kupię ponownie ? – Sądzę, że jeśli nie trafi w moje ręce nic lepszego – to owszem zakupię ponownie !
  

( skład )



Opinia: Zebry ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...